Już jutro kolejne starcie z cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata. Tym razem kolej na Stadion Parken w Kopenhadze. To już czwarta runda tegorocznych rozgrywek Grand Prix. Nie trzeba chyba dodawać, że na tym torze nasi reprezentanci zwykle pokazują się z bardzo dobrej strony. Apetyt rośnie w miarę jedzenia a po występach biało - czerwonych w tym roku można naprawdę liczyć na medale. Przed rokiem wygrał tu przecież Jarosław Hampel, który w tym sezonie jest na przysłowiowym "gazie" - wystarczy przypomnieć sobie ile oczek zgromadził w meczu z Tarnowem oraz wtorkowy występ w lidze szwedzkiej. Kolejnym pretendentem do podium w jutrzejszych zawodach jest Tomasz Gollob, który również świetnie radzi sobie na tym torze. Nasz Mistrz potrafi wygrywać z najlepszymi, chociaż ostatnio wygrywane biegi przeplata również startami, w których znajduje się na końcu stawki. Emocje, emocjami ale w tym wypadku liczy się każdy punkcik. Tym bardziej że strata do Grega Hancocka wynosi tylko i aż 6 punktów. Więcej straty ma Jarosław Hampel - 11 "oczek" - jednak patrząc na jego dyspozycję w ostatnich dniach o niego raczej jestem spokojna. Nie należy zapominać o tym że Greg Hancock bardzo lubi jednodniowe tory. Mimo że zeszłoroczny występ w Kopenhadze był wręcz tragiczny ( zdobył tam tylko 3 punkty) to myślę, że będzie on jednym z bohaterów nadchodzących zawodów. O ile Amerykanin utrzyma formę to może pokusić się również o miejsce na podium jeśli nie o wygraną w tym turnieju, tak jak to zrobił w Pradze.
To mój faworyt w GP Danii
Nicki się spina bo oto wybiła jego godzina...
"Dziki" Nicki Pedersen jedzie przed własną publicznością więc jestem pewna że będzie to dla niego dodatkowa motywacja by zwyciężyć na Parken. Na razie zajmuje on w klasyfikacji 4 miejsce tracąc do Hampela zaledwie kilka "oczek" a punktacja zawodników na miejscach 4-8 jest bardzo zbliżona. Zapowiadają się więc wielkie emocje, bowiem każdy zawodnik będzie chciał utrzymać a nawet poprawić swoją dotychczasową lokatę. Muszę przyznać, ze jestem pod wrażeniem waleczności i ogólnej postawy Chrisa Holdera. Widać rozstanie z Darcy'm Ward'em mu służy, gdyż zawodnik rozwija skrzydła i udowadnia że stać go na wiele. Bryluje nie tylko w rozgrywkach z cyklu Grand Prix, ale także w lidze angielskiej, szwedzkiej i oczywiście polskiej. Widać, że chłopak ma talent, tylko czy starczy mu ambicji by go rozwijać? Oby nie spoczął na laurach, bo wielu zawodników osiągając szybki sukces tak samo szybko potrafili spaść na samo dno. Ten sezon rozpoczął znakomicie, nich tylko dalej "trzyma gaz".
Wymiana przedmeczowych sms...
Chris: "Darcy, tęsknię za Tobą" .... Darcy : " Ja za Tobą też"
Za Chrisem Holderem na 6 miejscu z dorobkiem 28 punktów plasuje się Emil Sajfutdinow, który niby jedzie swoje ale jak dla mnie bez polotu. Co prawda zabłysnął w pierwszym turnieju w Lesznie zdobywając 14 punktów, ale ma tendencję spadkową. To nie ta sama rakieta jaką oglądaliśmy w zeszłym sezonie, aczkolwiek to młody chłopak więc pociecha z niego będzie. Zbiera doświadczenie jeżdżąc z najlepszymi i tylko patrzeć za kilka lat kiedy będzie wygrywał turniej za turniejem. Zaraz za jego plecami ze stratą 2 punktów czai się Fredrik Lindgren, który również zabłysnął w Lesznie ale potem tylko 6 pkt w Goeteborgu i co prawda 9 w Pradze. Ciekawe co "Fredka" pokaże tym razem. Ze stratą 2 punktów do Lindgrena na kolejnym miejscu znajduje się Jason Crump i jest on jak dla mnie zawodnikiem który zawiódł moje oczekiwania względem jego występów w Grand Prix. "Rudy" wydaje się jakby słabł w walce na dystansie. Praga była miejmy nadzieje takim przełomem dla niego po tych dwóch kiepskich rundach. Przepaść między zdobyczą Crumpa i Hancocka jest ogromna bowiem Herbie ma prawie dwa razy więcej punktów od Australijczyka. Gdyby Jason nie odrobił trochę punktów w Pradze, przepaść byłaby znacznie większa.
Coś tu jest chyba nie tak...
Zaraz za Crumpem na 9 miejscu jest Kenneth Bjerre, który w sumie prezentuje się całkiem przyzwoicie - nie licząc wpadki w Goeteborgu gdzie w okropnych warunkach pogodowych przyszło im się ścigać. Zdobył tam zaledwie 2 punkty i stracił przy tym pozycję w ósemce. Zobaczymy co pokaże w Kopenhadze, bo ambicje ma wielkie. Na zaledwie 10 miejscu znajduje się Andreas Jonsson. Popularny "Adrenalina" jakoś nie może się odnaleźć jak do tej pory i o tyle w lidze punktuje całkiem przyzwoicie, a nieraz nawet bardzo dobrze, to zdecydowanie w tym sezonie nie zaskakuje w rozgrywkach o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata. Co prawda z rundy na rundę zdobywa więcej punktów ale są one nie proporcjonalne do jego możliwości. Być może apogeum jego formy dopiero nadchodzi. Jeśli można się przyczepić do czyjejś formy to nie będę jedyną , którą niepokoi postawa Janusza Kołodzieja. Pierwsze dwa turnieje na średnim poziomie ( Leszno - 8pkt. i Goeteborg - 9pkt.) niestety występ w Pradze Koldi nie zaliczy do udanych. Zdobywając tylko jeden punkt na Praskiej Markecie troszkę stracił do rywali, aczkolwiek cykl Grand Prix jest długi, więc jest szansa na zakwalifikowanie się do ósemki szczęśliwców, którzy będą spokojni o starty w przyszłorocznych bojach o mistrzostwo. Podobną wpadkę co Kołodziej zaliczył z kolei w Goeteborgu - Rune Holta który w klasyfikacji generalnej po 3 rundach znajduje sie dopiero na - uwaga! - 12 miejscu! Ciężko uwierzyć w to, że Norweg z polskim paszportem jest dopiero na dwunastej pozycji. Wszak przyzwyczaił nas do znajdowania się w ósemce. Może kondycja już nie ta i rączki bolą - kto wie. Może ktoś powie, że pewnie to wina nowych tłumików. Cóż ja również mam na ten temat swoje zdanie, ale o tym innym razem. Za Holta jest Toninio Lindbaeck i Chris "Bomber" Harris. Oni tez potrafią zabłysnąć. Udowodnili to nie raz i nie dwa. Jestem tylko trochę zaniepokojona "dziką kartą". Cóż może nawet nie tyle zaniepokojona co zniesmaczona. Mikkel B. Jensen nie zachwyca swoją postawą aczkolwiek może Artiom Łaguta będzie miał z kim walczyć i zdobędzie kolejne punkty. Już bardziej byłabym zadowolona gdyby w miejsce MBJ był Niels Kristian Iversen.Ale to chyba tylko moje zdanie.
"Stary na prawdę nie wiem czemu nie dali mi "dzikiej karty". Jestem pewien, że to wina nowych tłumików.. "
Jutrzejsze Grand Prix na pewno będzie pełne emocji a ja sama jestem ciekawa kto tym razem mnie zaskoczy. Jeśli miałabym obstawiać miejsca w finale to stawiam raczej na czwórkę : Hancock, Hampel, Gollob, Holder. Ewentualnie do finału może wpaść "Dziki" Nicki. Oczywiście podana kolejność jest przypadkowa, chociaż z wielkiej sympatii dla Grega Hancocka i jego rodziny, życzę mu wygranej a za naszych reprezentantów oczywiście trzymam kciuki!
Jest jeszcze jedna rzecz na którą chciałabym zwrócić uwagę. Cały żużlowy świat ubolewa nad poważnym w skutkach wypadkiem Leigh Adamsa. Wczoraj w oświadczeniu wydanym przez żonę byłego żużlowca czytamy że jego stan jest bardzo poważny. Były zawodnik Unii Leszno doznał rozległych uszkodzeń rdzenia kręgowego oraz pęknięcia kilku kręgów. Przebite są także płuca zawodnika oraz złamane żebra i bark. Życzę Leighowi szybkiego powrotu do zdrowia!
...Alex...




Super! :D
OdpowiedzUsuńTylko jedna uwaga jesli juz...to- "Jarosław Hampel, który w tym sezonie jest na przysłowiowym "gazie" - "w" gazie raczej bo jesli bedzie "na gazie" i do tego "podwojnym"- to nici ze startu :) a tak poza tym bardzo dobry wpis, szczegolowa analiza.Tylko pogratulowac...
OdpowiedzUsuńPowodzenia zyczy-konkurencja.
maly
Pozdro z Buczy.
Ciekawy wpis, aczkolwiek mam jedną uwagę. Dzikiej karty na zawody w Kopenhadze nie otrzymał Michael Jepsen Jensen, tylko jego młodszy kolega Mikkel B. Jensen. Szesnastoletni młokos z Danii będzie najmłodszym uczestnikiem GP w całej jego historii. Rozumiem pomyłkę, bo wielu duńskich (zwłaszcza młodych) żużlowców nosi to nazwisko ;-) ale ja także myślę, że z przechodnią dziką kartą powinien wystartować PUK.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam : >
Dziękuję bardzo! Cieszę się, że ktoś z taką dokładnością czyta moje posty! Oczywiście mój błąd. Właściwie przejęzyczenie. Jepsenów, Jensenów itp. jest mnóstwo w Danii. Błąd został skorygowany! Dzięki wielkie : )
OdpowiedzUsuńAlex interpunkcja!!!!!! Już nie mówię o zdaniach kilkukrotnie złożonych, ale przed "że czy który" to jest podstawa, żeby dać przecinek....
OdpowiedzUsuń